Jakie warsztaty malarskie wybrać?
Kurs malarstwa na początek (i nie tylko)
Warszawa oraz inne miasta w Polsce oferują dziesiątki różnych kursów i studiów nauki malowania. Jakie warsztaty malarstwa wybrać w szerokiej i bardzo różnorodnej ofercie, aby zaspokoić własne potrzeby i zacząć malować samodzielnie?
Po pierwsze, zadaj sobie pytanie, co mają Ci dać warsztaty malarskie? Czy chcesz nauczyć się rysunku i formy, malowania portretów i pejzaży? Czy interesuje Cię swobodna ekspresja, nauka kreatywności i poznanie granic, dokąd może Cię zaprowadzić Twoja wyobraźnia? Szukasz nowego hobby czy już jesteś wkręcony w malowanie jak korkociąg w korek od szampana?
Warsztaty malarskie mogą być wszystkim: począwszy od kilkugodzinnych spotkań pod hasłem “malowanie przy winie”, poprzez kilkudniowy kurs malarstwa Vedic Art, a na pełnowymiarowych studiach malarstwa w ASP kończąc.
Czy od razu trzeba iść na całość? Czy warsztaty malarskie przy winie mają sens? W tym artykule oczywiście przedstawię Ci moją subiektywną opinię na ten temat na podstawie mojego doświadczenia, kilkudziesięciu warsztatów malarstwa, które sama poprowadziłam oraz rozmów z osobami, które były na wielu różnych warsztatach, w tym na moich.
Jak wiesz… w Internecie nie ma czegoś takiego jak obiektywna opinia, więc zacznijmy od tego, co (według mnie) jest tutaj najważniejsze.
Jakie warsztaty malarskie wybrać na początek?
Może niekoniecznie trzeba zaczynać od razu od pełnowymiarowych studiów i wymagających dużego zaangażowania, wielomiesięcznych kursów rysowania i malowania. Najpierw sprawdź, poczuj, spróbuj coś namalować po swojemu.
Najważniejsze jest to, co Ciebie “ciągnie”? Na co trafiasz, szukając informacji na ten temat? Nawet fakt, że przyciągnęła Ciebie moja strona nie jest przypadkowy. :) Właśnie takie rzeczy mają paradoksalnie największe znaczenie, bo przecież większość decyzji podejmujemy spontanicznie i kierując się emocjami. Gdzieś nam się spodoba prowadzący (albo nie!) lub szczególnie zachwyci nas miejsce warsztatów. Oczywiście lokalizacja atelier też ma znaczenie, ale jednak nie tym przede wszystkim powinniśmy się kierować w wyborze kursu malowania.
Ja mój pierwszy kurs, który miał być nauką rysunku – wybrałam chyba ze względu na lokalizację, bo odbywał się 10 minut od mojego domu. Ale tak szybko, jak się na niego zapisałam, tak szybko się z niego wypisałam, ponieważ po przeczytaniu programu całego semestru uświadomiłam sobie, że to wcale nie jest to, czego szukam.
Chciałam malować, cieszyć się jakimś nowym hobby, a nie mozolnie miesiącami trenować “kreskę”.
Aby malować obrazy nie musisz umieć rysować – niniejszym obalam ten wielki i krzywdzący mit!
Możesz tworzyć formy abstrakcyjne lub własne, nie ograniczając się do konkretnych wytycznych jak coś “powinno być narysowane” albo jakie powinno mieć proporcje. Dziś w sztuce wolno wszystko i naprawdę można iść na skróty, wybierając warsztaty malarskie, które przede wszystkim Cię zainspirują i obudzą w Tobie odwagę do własnych eksperymentów. Moim zdaniem, najważniejsza w tworzeniu jest odwaga, umiejętność wsłuchania się w intuicję oraz podążania za kreatywnymi impulsami z ciała. Jeśli chcesz skopiować jakiś piękny widok, możesz zrobić to doskonale za pomocą aparatu fotograficznego, a nie być może hodując sobie garba, siedząc godzinami przy sztalugach i mozolnie odtwarzając kropka po kropce to, co widzisz.

Jestem zwolenniczką malarstwa abstrakcyjnego, pełnej wolności twórczej w wyrażaniu formy po swojemu i swobodnej ekspresji.
Piękno nie tkwi w formach, lecz w znaczeniu jakie im nadajemy.
Carl Gustaw Jung
Lubię malować, to co czuję, a niekoniecznie to, co widzę. Świat wewnętrzny oraz świat fantazji są według mnie dużo bardziej fascynujące niż przebijanie się przez miesiące studiowania martwej natury, perspektywy oraz technik oddawania światłocieni na malowanym obiekcie. Lubię spontaniczne, łatwe malowanie, w lekkości, robiąc to, co sprawia frajdę, a niekoniecznie musi być wymuskane i dopieszczone w długim procesie twórczym (choć i takie też mi się zdarzają, bo wszystko jest po coś!). Lubię wymyślać własne techniki i eksperymentować z różnymi narzędziami do malowania.
Czy warsztaty malarskie przy winie to dobry pomysł?
Jeśli chcesz zacząć szybko, możesz iść się pobawić na spotkaniu z winem i malowaniem, ale nie łudź się, że czegokolwiek się tam nauczysz. Fajnie spędzisz czas, poznasz ludzi, być może zapracujesz sobie na małego kaca. Ale tak szybko, jak poczujesz luz i wenę po wypiciu paru kieliszków wina, biorąc się radośnie za tworzenie, tak szybko para Ci opadnie, kiedy procenty wyparują, a Ty trzeźwym okiem spojrzysz na swoje dzieło. Zazwyczaj tak jest. Jeśli nie lubisz pić wina, tak jak ja, to na pewno poszukasz czegoś innego.
I wtedy być może trafisz na pojęcie malarstwa intuicyjnego.
Warsztaty malarskie Vedic Art są najbardziej znaną formułą w tym nurcie. Jest to opracowana naukowo metoda stworzona i opatentowana w Szwecji kilkadziesiąt lat temu. Wykształciła ona już na całym świecie dziesiątki albo i setki tysięcy adeptów malarstwa w zgodzie z filozofią całkowitej wolności twórczej.
Na rynku są także dostępne różne warsztaty malarskie tzw. autorskie, oparte na własnych doświadczeniach i poglądach ich twórców. To może być bardzo ciekawe doświadczenie. Tutaj zwrócę jednak Twoją uwagę na ryzyko, aby nie wpaść w pułapkę, że zaczniesz malować w stylu takim, jak prowadzący Twoje warsztaty. Albo przyjmiesz jego poglądy na tworzenie jako własne. Ups, nie o to nam chodzi! Zobacz, jak wyglądają prace absolwentów kursów, które rozważasz, czy są różnorodne? Czy Ci się podobają? Czy widzisz, że każdy może wyrażać się twórczo na swój sposób, czy wszyscy naśladują swojego nauczyciela? Czy są to prace, które Cię inspirują czy przerażają?

Warto zwrócić uwagę na długość trwania takich warsztatów. Malowanie przez jeden czy dwa dni da Ci posmak tego, o co tu chodzi, jednak taki czas raczej nie wystarczy, aby poczuć głębię procesu i być zdolnym do samodzielnego tworzenia po tak krótkim kursie. Testowałam takie krótsze warsztaty i uważam, że jest to za mało czasu na to, aby wejść w proces na tyle, aby poczuć ciałem i poczuć całkowicie, o co w tym malowaniu tak naprawdę chodzi. Według moich obserwacji, tydzień malowania doświadczony ciągiem, w oderwaniu od codziennych zajęć, da Ci dużo lepsze efekty jeśli chodzi o głębię procesu twórczego i samopoznania poprzez malowanie, niż cotygodniowe spotkania 7 razy przez jeden dzień w tygodniu.
Tak więc polecam Ci raczej warsztaty malarskie trwające około tygodnia lub dwóch. Bo też, na początek nie potrzebujemy przeginać w drugą stronę. Czy zapisywanie się od razu na cały semestr szczegółowej nauki technik malarstwa to dobry pomysł? Może Ci nie wystarczyć motywacji, aby wytrwać do końca, szczególnie jeśli typ zajęć akurat Ci nie podpasuje. A w malowaniu najwięcej uczymy się, po prostu malując samodzielnie, odkrywając piękno procesu twórczego w małych gestach i w kontemplacji gotowego dzieła.
Tutaj moc i piękno płyną z serca, nie z głowy.
Czym są warsztaty malarskie Vedic Art?
Może się wydawać, że malowanie intuicyjne to przecież łatwizna, czego tu się uczyć? Ale jednak, większość osób, nie jest w stanie zacząć tak tworzyć samodzielnie, w domu. Aby obudzić w sobie dostęp do intuicji, w naszym zintelektualizowanym, analitycznym świecie, potrzebujemy odpowiednich warunków, ćwiczeń i stymulacji, a metoda Vedic Art właśnie do tego została stworzona.
Jej celem jest obudzenie pełnego potencjału twórczego i rozwinięcie własnego stylu w sztuce. Metoda nie uczy konkretnych technik ani nic nie narzuca, jest wolna od oceniania czy “poprawiania, korygowania” prac.
Vedic Art pozwala uczestnikom warsztatów odnaleźć własną, ulubioną formę ekspresji twórczej poprzez różnorodne eksperymenty oraz trenowanie podążania za intuicją.
Każdy sam decyduje o tym, co i jak chce stworzyć. Vedic Art czerpie ze starożytnej wiedzy o sztuce wedyjskiej, prowadzi nas poprzez doświadczenie do samodzielnego zrozumienia, czym jest kreatywność. Pomaga nam odkryć uniwersalne zasady rządzące malowaniem oraz bardziej ogólnie – tworzeniem w sztuce i w życiu.
Absolwenci kilkudniowych kursów podstawowych Vedic Art wyjeżdżają z kilkoma lub kilkunastoma gotowymi obrazami, a każdy jest inny i każdy odzwierciedla osobowość autora. Te warsztaty malarskie już po zaledwie 6 dniach wyposażają uczestników w kompletną wiedzę o procesie twórczym i w pierwsze, osobiście odkryte techniki malowania. Nowe techniki przychodzą same, podczas malowania kolejnych obrazów, ponieważ odtąd już nie potrzebuje się nauczyciela. Każdy tworzy samodzielnie i jest w stanie dalej rozwijać się w malarstwie w kierunku, który go fascynuje. Po kursie Vedic Art, odkrywasz, że nie potrzebujesz nikogo na zewnątrz, kto Cię oceni i Tobą pokieruje, ponieważ to Ty sam jesteś kapitanem na własnym statku i sam decydujesz, dokąd zmierzasz.
Z założenia kurs Vedic Art ma budzić uśpiony potencjał i rozwijać kreatywność, wykorzystując genialne narzędzie jakim jest malowanie intuicyjne. Przy okazji – jako skutek uboczny – jest doskonałym kursem malarstwa, który kształci odważnych i oryginalnych artystów, których obrazów często nie da się odróżnić od prac absolwentów kilkuletnich studiów malarstwa na ASP.
Warsztaty malarskie czy jednak ASP?
Jeśli pierwsze warsztaty malarskie masz już za sobą, możesz pomyśleć o studiach na ASP. Jednoroczne lub pełne, licencjackie lub magisterskie – studiowanie sztuki to fascynujący czas, aby rozwijać swoją wrażliwość, wachlarz technik twórczych oraz znajomość historii sztuki. Szczególnie to ostatnie zachwyca absolwentów takich kierunków, kiedy w spójny i systematyczny sposób poznaje się historię sztuki począwszy rysunków naskalnych aż po współczesne szalone instalacje w stylu banana przyklejonego do ściany…
Jednak takie studia też nie są dla każdego. Są to formalne studia, które wymagają, aby pewnych rzeczy się nauczyć i je zapamiętać, a także jest to pewien sztywny system, w którym godzisz się na strukturę, oceny, rolę autorytetu wykładowcy i wszystko inne, co za tym idzie.
Spotkałam sporo osób, dla których pełnowymiarowe studia na ASP stały się ograniczeniem ich kreatywności, bo wtłoczyły je w ramy, schematy i oczekiwania profesorów, którzy ich uczyli. Niestety po takich studiach niejeden absolwent przestaje malować, a nawet – tworzyć. Kreatywność i własne poszukiwania artystycznej ekspresji mogą zostać stłumione, aczkolwiek oczywiście w każdym miejscu jest inaczej i zależy też od Ciebie, gdzie trafisz i co z tym zrobisz. Takie osoby, które porzuciły malowanie po ukończeniu studiów na ASP, po latach często przyjeżdżają na kurs Vedic Art, aby na nowo obudzić w sobie radość malowania i zdolność tworzenia po swojemu, w lekkości i w przepływie.
Kurs Vedic Art można powtarzać wielokrotnie, co jakiś czas, za każdym razem odkrywając w nim coś nowego. Po to zostały stworzone kursy kontynuacyjne (2-go stopnia) oraz rozszerzające (o dodatkową wiedzę wedyjską). Także nie jest do końca tak, że po kursie pierwszego stopnia już na zawsze zostaje się samemu z własną sztuką. Każdy kurs kontynuacyjny Vedic Art to kolejne inspiracje i nowe wglądy, nowe techniki i nowe spotkania z innymi, przebudzonymi artystami.
Cokolwiek wybierzesz dla siebie, pamiętaj jedno:
Zawsze możesz zmienić zdanie!
Jest to jedna z fajniejszych i bardzo przydatnych życiowo zasad, które odkrywa się w procesie spontanicznego malowania intuicyjnego na kursach Vedic Art :)
Powodzenia!
Tu zapiszesz się do mojego newslettera VIP – zapisz się, aby otrzymywać Listy do Duszy.
Wszystkie aktualne terminy warsztatów w Leśnym Atelier znajdziesz tutaj.
Jeśli lubisz czytać moje treści, możesz z wdzięcznością postawić mi wirtualną kawę.




